Wydarzenia

System komunikacji na dachu

Dodano: środa, 23 lutego 2011 10:29

Instalowanie akcesoriów kominiarskich w większości przypadków nie jest obowiązkowe - zgodnie z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury. Jednak brak systemu komunikacji na dachu może doprowadzić nawet do braku możliwości wejścia na niego.

Wymóg wykonania stałego dojścia do kominów dotyczy tylko dachów o spadku ponad 25 % oraz dachów pokrytych materiałami łamliwymi. Dlatego też większość inwestorów, chcąc uniknąć ponoszenia dodatkowych kosztów, rezygnuje z systemu komunikacji dachowej lub odkłada jego montaż na później.

"Najczęściej do awarii przewodów kominowych dochodzi w sezonie grzewczym, kiedy dachy są oblodzone i zalega na nich gruba warstwa śniegu. Poruszanie się w takich warunkach po dachu jest niezwykle ryzykowne i trzeba liczyć się z tym, że kominiarz może odmówić wejścia na dach, pozbawiony ław czy stopni kominiarskich. W takiej sytuacji jedynym rozwiązaniem jest wynajęcie podnośnika koszowego, za którego wynajem zapłacimy mniej więcej tyle, co za średniej wielkości ławę kominiarską. A przecież komunikacja dachowa przydaje się też w innych sytuacjach - przy odśnieżaniu, pracach konserwacyjnych czy instalowaniu masztu antenowego" przekonuje Dariusz Nowicki, uczestnik programu Superdekarz.

Akcesoria kominiarskie powinny być dostosowane do rodzaju dachu. Najlepiej pomyśleć o tego rodzaju zabezpieczeniach już przy projektowaniu domu, jeśli jednak umknęło to naszej uwadze, poprośmy o radę dekarza, który z pewnością pomoże nam dobrać dostosowane do rodzaju dachu urządzenia.

"Teoretycznie poruszanie się po dachu płaskim nie jest ani specjalnie trudne, ani ryzykowne, ale jak wiadomo wypadki zdarzają się w każdych warunkach. Ze względów bezpieczeństwa na dachu płaskim, powinny więc znaleźć się specjalne punkty zaczepowe, które pozwolą na asekuracyjne przypięcie się liną. Jeżeli budynek jest stary i nie ma punktów zaczepowych, rozwiązaniem jest umocowanie liny na stałych elementach konstrukcyjnych budynku" zaznacza Dariusz Nowicki.

Czasem, z różnych względów, nie można zamontować elementów zewnętrznych (schody lub drabinki), wówczas do wyboru mamy wyłazy i okna wyłazowe, umiejscowione w środku budynku. Różnica między wyłazem a oknem wyłazowym polega na tym, że wyłaz stosuje się wyłącznie w przypadku poddaszy nieużytkowych, zaś okno wtedy, kiedy wyjście na dach prowadzi z części mieszkalnej domu.

"Wyłazy i okna wyłazowe to trochę mniej wygodne rozwiązanie, bo za każdym razem fachowiec musi przejść przez cały dom, żeby dostać się na dach. Ma też jednak pewne zalety - jeżeli umieścimy wyłaz blisko komina (np. komina dwuściennego), nie będzie trzeba montować dodatkowych elementów kominiarskich. Z kolei z estetycznego punktu widzenia, taka lokalizacja jest optymalna, ponieważ wyłaz nie rzuca się wówczas w oczy. Jeżeli kominów jest więcej niż jeden, dobrze, żeby przy każdym znajdowało się osobne wyjście" radzi Dariusz Nowicki.

Okno wyłazowe to miejsce, przez które często ucieka ciepło. Więc zadbać o właściwą izolację, która temu zapobiegnie. Trzeba też pamiętać, że podobnie jak zewnętrzne drabinki, wyłazy są niezwykle kuszące dla włamywaczy.

"Na rynku są dostępne okna wyłazowe, wyposażone w specjalne zabezpieczenia antywłamaniowe. Nie są wiele droższe od zwykłych, a dają pewność, że nie będzie można otworzyć ich od zewnątrz" uważa specjalista.

źródło i zdjęcie: informacja prasowa