Wydarzenia

Przepisy BHP na polskich budowach

Dodano: wtorek, 28 czerwca 2011 12:31

Państwowa Inspekcja Pracy zwraca uwagę na problem nieprzestrzegania przepisów BHP na polskich budowach. Problem dotyczy zwłaszcza pracowników wysokościowych, w tym m.in. dekarzy, którzy są szczególnie narażeni na utratę zdrowia i życia.

Tylko w 2010 r. na polskich budowach zginęło 165 osób, a 216 zostało ciężko rannych. Połowę ofiar stanowili pracownicy ze stażem krótszym niż trzy miesiące. Jak podają przedstawiciele Państwowej Inspekcji Pracy, wiele wypadków jest wynikiem rażących zaniechań w zakresie przestrzegania przepisów BHP.

"Mówiąc wprost, na naszych budowach jest trochę niedbalstwa" - mówi Anna Wójcik, nadinspektor Sekcji Budowlanej w Okręgowym Inspektoracie Pracy w Warszawie. "Młodzi często podejmują niepotrzebne ryzyko i zapominają o tym, że są nieśmiertelni" - dodaje.

Zbigniew Janowski - przewodniczący Związku Zawodowego Budowlani, twierdzi, że problem nieprzestrzegania przepisów BHP na polskich budowach dotyczy wszystkich, a nie tylko młodych pracowników budowlanych. "Przyczyną wypadków na budowach niestety najczęściej jest człowiek. Panuje duże przyzwolenie dla niestosowania się do zasad bhp. Pracownikom przeszkadzają szelki, a pracodawcy zmuszeni do cięcia kosztów w pierwszej kolejności oszczędzają na  zabezpieczeniach" - stwierdza przewodniczący.

Przyczyny wypadków na polskich budowach od lat pozostają te same. Niewłaściwy nadzór nad pracami, nieprzestrzeganie przepisów bezpieczeństwa oraz wysokie tempo prac są wynikiem napiętych terminów i dużej konkurencji na rynku budowlanym. Nie pomagają kampanie informacyjne, które Państwowa Inspekcja Pracy wraz z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych prowadzi już od trzech lat.

Program "Bezpieczeństwo pracy w budownictwie - upadki, poślizgnięcia", który jest realizowany pod hasłem "Szanuj życie. Bezpieczna praca na wysokości" nie zwiększył świadomości pracowników. Nadal duża część z nich nie zważa na przepisy bhp, czego dowodem są statystyki Państwowej Inspekcji Pracy.

W 2010 r. instytucja ta wszczęła blisko 6 tys. kontroli, które przeprowadzono na 3,3 tys. budowach. Efektem pracy inspektorów było wystawienie 2,5 tys. mandatów karnych, które opiewały na łączną kwotę 3 mln zł. Ponadto urzędnicy Państwowej Inspekcji Pracy wydali 3,3 tys. decyzji wstrzymania prac budowlanych ze względu na bezpośrednie zagrożenie zdrowia i życia pracowników. Spośród wszystkich przeprowadzonych kontroli, trzydzieści zakończyło się zawiadomieniami do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Na budowach podejmowane są również próby obchodzenia przepisów bezpieczeństwa. Przykładem będzie tutaj wypadek, jaki wydarzył się podczas prac dekarskich w 2010 r., w Wielbarku. Trzech pracowników co prawda miało na sobie szelki bezpieczeństwa, lecz nie byli oni przypięci do liny, która zabezpieczała przed upadkiem. Jeden z nich spadł z dachu, z wysokości 13 metrów. Przeżył, lecz doznał ciężkich obrażeń ciała.

Chociaż statystyki wypadków wyglądają źle i od lat utrzymują się na tym samym, wysokim poziomie to jednak inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy zwracają uwagę na właściwe zachowanie osób postronnych, które czasem obserwują postępy prac budowlanych. Jak mówi nadinsp. Anna Wójcik, coraz więcej takich osób zgłasza przypadki naruszania przepisów bezpieczeństwa i ochrony zdrowia na budowie.

źródło: gazetapraca.pl
zdjęcie: Wojciech Surdziel