Wydarzenia

Demontaż zabytkowych zadaszeń w Sopocie

Dodano: wtorek, 16 sierpnia 2011 12:22

W czasie remontu peronu w Sopocie okazało się, że część prac budowlanych jest prowadzona niezgodnie z prawem. Demontaż niemal stuletniego, zabytkowego zadaszenia peronu odbywał się bez nadzoru konserwatora zabytków.

Stalowa konstrukcja zabytkowej wiaty peronu dalekobieżnego w Sopocie uszkodzono palnikiem, zaś drewniane krokwie zadaszenia zostały pocięte na kawałki. "Jestem oburzony! Wiata była w dobrym stanie, nadawała się do renowacji" - mówi Antoni Kapuściński, rzeczoznawca budowlany oraz prezes Gdańskiego Oddziału Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków.

W sprawie demontażu zabytkowego zadaszenia w Sopocie interweniowało również Towarzystwo Przyjaciół Sopotu. Jego członkowie wystosowali pismo do prezydenta miasta, domagając się ustanowienia stałej opieki konserwatorskiej nad robotami budowlanymi na peronie.

Danuta Zasławska, sopocki konserwator zabytków, przyznaje, że nie poinformowano jej o rozpoczęciu robót związanych z demontażem zabytkowego zadaszenia. Prace zostały wstrzymane dopiero wtedy, gdy okazało się, że odbywają się one bez konserwatorskiego nadzoru.

Jednak jak zapewnia Robert Kuczyński, rzecznik Centrum Realizacji Inwestycji PKP Polskie Linie Kolejowe SA, inwestycja jest prowadzona pod odpowiednim nadzorem. Wiaty zdemontowano jedynie na czas remontu.

Skąd więc te rozbieżności, skoro prace budowlane zostały wstrzymane 2 sierpnia 2011 r.? Nie wiadomo. Jak mówi Marcin Tymiński, rzecznik pomorskiego konserwatora zabytków, w przypadku obiektów zabytkowych, wszelkie prace remontowe muszą toczyć się pod opieką konserwatorską. "Konserwator będzie bezwzględny wobec właścicieli, jeśli takie prace będą prowadzone bez należytego nadzoru" - dodaje Tymiński.

źródło: sopot.naszemiasto.pl
zdjęcie: Karolina Misztal