Eksperci

Jak przygotować dach przed zimą?

Dodano: środa, 24 października 2012 04:00
Odpowiada: Michał Chimko

Pokrycie dachowe czy elewacja, to elementy zewnętrzne domu, które narażone są na nieustanne działanie trudnych warunków atmosferycznych. Nic bowiem lepiej nie weryfikuje jakości materiału oraz solidności wykonania naszego dachu niż sroga zima. By wraz z topniejącym śniegiem nie czekał na nas przykry obrazek i konieczność gruntownego remontu, warto jest sprawdzić jego stan jesienią, zanim zaskoczy nas pierwszy śnieg. Na co więc zwrócić uwagę?

Ukryty pod warstwą białego puchu dach niejednokrotnie daje nam o sobie zapomnieć na długi czas. Mroźne, zimowe miesiące odciskają jednak wyraźne piętno i niekiedy boleśnie weryfikują jakość pokrycia. Skutkować to może powstaniem poważnych ubytków korozyjnych, a także przeciekaniem dachu i zawilgoceniem całego budynku. By zapobiec negatywnym konsekwencjom mrozu i zalegającego śniegu warto odpowiednio wcześnie zadbać o przegląd dachu i zlikwidowanie ewentualnych usterek.

Ekspert firmy:
Logo
Wczesna jesień to najlepsza pora na tego typu naprawy - jest jeszcze wystarczająco ciepło, by prowadzić prace na zewnątrz, a jednocześnie dość obfite opady pozwolą zweryfikować szczelność dachu. Pierwszym etapem, który bez problemu możemy wykonać bez pomocy fachowców, jest sprawdzenie drożności systemu rynnowego. Należy z niego usunąć wszelkie zanieczyszczenia, jak gałęzie czy suche liście, które zalegając w rynnach, mogą utrudniać odpływ. Zapchane rynny spowodują bowiem, że gromadząca się w nich woda zamiast spływać do gruntu, będzie przelewać się przez ich brzegi zalewając w ten sposób elewację, a niekiedy przedostając się również pod pokrycie. Może to uszkodzić konstrukcję okapu dachowego, a jednocześnie nieustanne zawilgocenie może spowodować przegnicie warstwy izolacyjnej oraz rozwój groźnych dla zdrowia grzybów i pleśni. Zwisające zimą z dachu sople stanowią znak, że nasze rynny nie pełnią dobrze swojej roli. Zalegające liście mogą jednak nie tylko zaburzyć drożność systemu, ale również pozostawione na dłużej często stać się przyczyną powstania mikro ubytków.

Kolejnym działaniem, które pozwoli uchronić konstrukcję całego budynku jest sprawdzenie szczelności pokrycia dachowego. W szczególności należy się przyjrzeć miejscom łączenia poszczególnych arkuszy blachy oraz fragmentom obróbki, zwłaszcza elementów wystających, jak komin, właz czy okna dachowe. Z czasem mogą się one nieco poluzować, tworząc szczeliny, przez które woda przedostawać się będzie do środka. Również preparaty używane do uszczelnienia mogą się miejscami wykruszyć, dlatego ważne jest by sprawdzić szczelność na całym obwodzie dachu i ewentualne pustki uzupełnić. Jednak wiele ubytków jest na pierwszy rzut oka niewidocznych, więc dobrze jest do wykonania generalnego przeglądu zwrócić się do fachowców, którzy nie tylko zlokalizują ubytek, ale również odpowiednio go zabezpieczą.

Niekorzystne warunki atmosferyczne panujące w czasie zimy negatywnie odbijają się na trwałości pokrycia. Nieustanna wilgoć i mróz sprawiają, że pokrycie narażone jest na większe ryzyko korozji, dlatego też by nasz dach po zimie nie był pokryty rdzą należy go odpowiednio zabezpieczyć jeszcze jesienią. Warto więc podczas rutynowego przeglądu zwrócić uwagę, czy na powierzchni blachy nie pojawiły się drobne korozyjne ubytki oraz rdza, którą należy koniecznie usunąć i zabezpieczyć specjalną farbą. Ponieważ nawet niegroźnie wyglądające plamki mogą w trakcie kilku miesięcy znacznie uszkodzić pokrycie.

Właściwe przygotowanie dachu przed nadejściem zimy to nie tylko sposób na uniknięcie rozczarowania wiosną, ale również oszczędność czasu i pieniędzy.  Pielęgnacja jest bowiem znacznie łatwiejsza niż generalny remont nie tylko pokrycia, ale i całego budynku.